Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 146 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Co zrobiliście ze swoją ambicją?

wtorek, 30 listopada 2010 21:40

Gdy władzę w bydgoskich strukturach PiS przejmowali zgodnie Kosma Złotowski i Grzegorz Schreiber, nieodłączna parka wiecznie knujących spiskowców, wiedziałem, że dobrze z tą partią w Bydgoszczy nie będzie. Najpierw duecik wysiudał posła Latosa ze zwierzchnictwa nad regionem, by dalej, nie będąc już niczym ograniczonym ułożyć listy kandydatów do sejmiku i rady miasta. Na pierwszym miejscu rzecz jasna Grzegorz Schreiber, który niestety wszedł do sejmiku, z czego Bydgoszcz po raz kolejny korzyści żadnej mieć nie będzie. Kosma błysnął parę razy podczas kampanii, głównie w portalikach satyrycznych, swoim pomysłem na kolejke linową łącząca dwa bydgoskie dworce. Przy okazji, niejako po drodze, udało się skłoćić i tak podzielone bydgoskie środowisko PiS. Najlepsze jednak panowie zostawili sobie na koniec. Niezadowoleni z rozmów z PO (albo z ich braku), kiedy okazało sie, że przy miejskim torciku za bardzo pokroić nie będa mogli dla siebie, szybko skumali się z prezydentem Dombrowiczem i na kilka dni przed wyborami, złożyli mu hołd lenny. Wziął w tym udział, ku mojemu zdziwieniu i smutkowi, poseł Tomasz latos, którego bardzo szanuję czy raczej - szanowałem. Okazuje się, że można być - młodzi napisaliby - dymanym - przez całą kadencję, można PiS-owi podebrac radnych, można mieć w swoich szeregach gościa, który koledze radnemu inwigilował prywatną skrzynke pocztową, można wskazywać radnych PiS w Kurierze Ratuszowym jako winnych braku Aquaparku w Bydgoszczy, można z nimi robić co się chce, a oni i tak finalnie poprą tego, kto zaoferuje jakiekolwiek koryto. Bo co z tego, że przez ostatnie lata radny Król odsądzał Dombrowicza od czci i wiary, wskazując na gwałty na demokracji, samorządności, na lekceważenie roli rady miasta Bydgoszczy. Co z tego, że ze Stefana Pastuszewskiego jawnie szydzono - nikomu to nie przeszkadza, dziś wszystko poszło w niepamięć. Złotowskiego i Schreibera rozumiem, oni mają kręgosłupy giętkie. Ale reszta? Panie Rega, panie Pastuszewski, panie Król - jak się panowie dziś czują? Maja panowie poczucie dobrze spełnionego obowiązku, czują panowie, że właśnie niosą Bydgoszcz ku lepszej przyszłości, a może macie panowie to ukłucie, o którym mówił w Pulp Fiction Marsellus Wallace w rozmowie z Butchem (granym przez Willisa), gdy kazał mu sprzedać walkę?

Noc przed meczem poczujesz lekkie ukłucie. To twoja wkurwiona ambicja. Pierdol ambicję! Ambicja tylko boli... nigdy nie pomaga. Zwalcz tą jebaną ambicje w sobie. Bo za rok, kiedy się będziesz byczył na Karaibach, powiesz sobie: Marsellus Wallace miał rację.

Wy panowie na Karaiby szans wyjechać nie macie, ale co zrobiliście ze swoją ambicją?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (33) | dodaj komentarz

Decyzja jedna z najważniejszych

czwartek, 18 listopada 2010 22:51

Dawno mnie tu nie było, trochę brak czasu, troche brak weny, a trochę wściekłe reklamy, którymi nasączyła mi bloga Wirtualna Polska. Ale czas jest gorący więc trzeba choć na chwilę wrócić do pisania. Wybory. Jedna z niewielu okazji, by pokazać rządzącej miastem ekipie, że ma się jej dość. Ekipa - nie mówię o szeregowych czy średniego szczebla pracownikach ratusza i spółek od niego zależnych (ci mają wybory gdzieś, przychodzą do pracy, robią swoje zwykle dobrze i wracają do swoich zajęć). Ale dyrektorstwo i gabinet polityczny trzęsie dupą. Nie dziwię się, dla nich te wybory to być albo nie być. Nic więc dziwnego, że za kuriozalny kształt wyborczej listy Dombrowicza odpowiadają właśnie oni, sama urzdnicza wierchuszka walczy o przetrwanie. Cóż, mam nadzieję, że im się nie uda, kolejnych czterech lat pod rządami tej ekipy Bydgoszcz może już nie znieść. Owszem, kwiatki na rondach są ładne, jak i Wyspa Młyńska też. Tylko, że ja od mojego miasta oczekuje jednak dużo więcej niż estetyki. I tego nie dostaję. 

Warto też wspomnieć o stylu prowadzenia tej kampanii przez ekipę KD. Do kretyńskich wpisów na forach, fejsbukach zdążylismy sie już przyzywczaić, ale pucowanie tabloidom to jakaś nowość. Przecinanie wstążek, hiperaktywność konferencyjna i typowy hammering o tym, jak to jest znakomicie. Jeśli jakieś sondaże pokażą coś zgoła odmiennego, sondaże kłamią. Jeśli tygodnik Przekrój napisze, że jestęsmy na piątym miejscu w czymś tam, jest sukces. Jeśli RP napisze, że mamy najgorsze wyniki - RP kłamie. Kupa śmiechu, tylko szkoda, że humoru nie mam.

Warto


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Santo Subito! Niemal...

czwartek, 05 sierpnia 2010 22:36

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Zamiast wpisu...

piątek, 02 lipca 2010 22:21
Taką ciekawostke znalazłem na jubetube;-)


Dziś w duszy mej zakamarkach
Odkrywam decyzji sedno
Nie zagłosuję na Jarka
Bo nie jest mi wszystko jedno

Wybaczcie drwinę i sarkazm
Odporność się z wiekiem zmniejsza
Nie zagłosuję na Jarka
Bo Polska jet najważniejsza.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

Kilku panów w piaskownicy

czwartek, 20 maja 2010 23:16
Ręce opadają (rzecz jasna tym, którym juz dawno nie opadły), gdy słyszy się i czyta, jak kilku panów pogrywa sobie bydgoskim lotniskiem w prywatnych, amibicjonalnych wojenkach. Tracimy kolejne połączenia Ryanaira, tracimy połączenia LOT z Warszawą, a koledzy bawią się dalej w najlepsze. Przez ignorancję i głupotę włodarzy miasta i województwa nie będziemy mieli też bazy Ryanaira, która miała być zlokalizowana w Bydgoszczy. Co to oznacza nie trzeba mówić - więcej połączeń, więcej lotów, więcej pasażerów. To równa się z kolei dołączeniu do elitarnego klubu lotnisk wpisanych do sieci TEN-T. A to z kolei równa się większej kasie z UE na rozwój portu. Ale nie, mali ludzie pożałowali 5 milionów haraczu dla linii lotniczej (bo wszyscy wiemy, że to żaden wydatek promocyjny). Czym jest 5 milionów w budżecie województwa czy miasta nie trzeba mówić. I o taką drobnicę (organizcja święta województwa kujawsko-pomorskiego pochłonęła ponad milion, z czego większość imprez odbyła się w Toruniu), panowie się spierają. Jeśli się nie dogadają (choć już po ptakach) przewoźnik zwinie wszystkie swoje połączenia z Bydgoszczą. Jakkolwiek ta sprawa się nie zakończy, w środowisku lotniczym Bydgoszcz długo będzie traktowana jak wrzód na dupie. Hmm, ale przecież niektórym właśnie o to chodziło, no nie?

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  66 544  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Nie mogę już patrzeć spokojnie, jak moje miasto zostaje w startowych blokach, gdy inni biegną do przodu. Nie mogę patrzeć jak mierni urzędnicy niszczą zapał ludzi i nie mogę patrzeć na zawiść sąsiadów, którzy robią wszystko, żeby nam sie nie udało...Można rzec, jestem bydgoskim Talibem, dla mojego miasta jestem w stanie zrobić wszystko...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 66544

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl