Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Coś sie opuściłem

środa, 29 października 2008 23:15
...i trzeba to nadrobić. Gdyby tylko doba miała ze 48 godzin...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bo tak chce większość

poniedziałek, 13 października 2008 11:14
Wiele emocji budzi ostatnio propozycja wybudowania spalarni odpadów komunalnych w Bydgoszczy. Właści wie emocje dotyczą tylko tych mieszkańców, którzy będą żyć w jej bezpośredniej bliskości. Tak się jednak złożyło dziwnie, że wszystkie trzy proponowane lokalizacje mieszczą się w Łęgnowie. Jest jeszcze lokalizacja w Toruniu, ale od początku było wiadomo, ze wojewódzka spalarnia powstanie u nas, bo gotyk na dotyk takiego sąsiedztwa by nie zniósł. Nie mnie oceniać, czy spalarnia jest szkodliwa czy nie jest szkodliwa, nie jestem inżynierem i się na tym nie znam. Doświadzcenie jednak pokazuje, że od planów i założeń do codziennej praktyki w pracy takich splalarni jest droga daleka. Najbardziej jednak irytuje mnie podejście miasta do tematu. Urzędnicy mówią - spalarnia powstać musi, bo inaczej będziemy płacić potężne kary za składowanie odpadów, które wprowadza UE. Poza tym - mówią w ratuszu - taka spalalrnia to czysty zysk, dobra inwestycja, miejsca pracy i tańsza energia. Ok. Ale dlaczego mówi się mieszkańcom Łęgnowa, że muszą wykazać się postawą obywatelską i zgodzić się na spalarnię? Dlaczego większośc (która ogolnie ma ten temat gdzieś) może wymusić na mniejszości (która nie ma tego gdzieś) jakąś postawę? Przy tym - nic jej nie dając. Bo gdyby ratusz powiedzial otwarcie, ok - będziecie mieli kiepski widok za oknem, a ciężarówki dojeżdżające do spalarni powodują, że przejście na drugą stronę ulicy będzie przypominało trudnością wejście na Kilimandżaro i poza tym będzie trochę śmierdzieć, ale za to dostaniecie coś innego. Na przykład za darmo energię, ulgi w podatkach (skoro inwestor spalarni dostanie takie ulgi, to dlaczego nie mieszkańcy?) albo cokolwiek innego. Ale nie - bądźcie dobrymi obywatelami i się zgódźcie, płaćcie jak płaciliście nie marudźcie, bo inaczej powiemy, żeście ciemnogród. Co z tego, że mają już pod nosem elektrociepłownię i oczyszczalnię ścieków, plebs to plebs, więc cicho i do kąta. Nie podoba mi się takie traktowanie ludzi.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Marszałek dominator

niedziela, 12 października 2008 21:02
Nie wiem czy zauważyliście, ale wśród bydgoskich radnych nie ma właściwie takich, którzy jasno, z otwartą przyłbicą, powiedzieliby - stop zakusom Torunia na nasze dobra, stop ich atakom na dobre imię Bydgoszczy. Zamiast tego słyszymy non stop, że trzeba z sąsiadem żyć w zgodzie i tworzyć metropolię. Bo inaczej nie można, bo inaczej się nie da. Zaraz to TRZEBA, czy chcemy. Bo jeśli trzeba, to chcenie nie ma tu nic do rzeczy. A jeśli chcemy, to chyba nie trzeba? To są jednak dywagacje jałowe, bo wiemy, że trzeba. To "trzeba" bierze się z mocy marszałka województwa. W obecnych czasach to przez niego płynie miażdżąca większość unijnej kasy. Kto chce ją zobaczyć, musi być grzeczny. Stąd nikt, nie tylko Bydgoszcz głośno nie powie, że mu się coś nie podoba, tylko nadstawi drugi policzek. Tylko idioci łudzą się, że za dwa lata, czyli po kolejnych wyborach, marszałek się zmieni, to znaczy nie będzie pochodził z piernikowa. Wytłumaczył mi to ostatnio jeden z lepszych radnych obecnej kadencji, ale że była to rozmowa prywatna, nie ujawnię jaki. Otóż powiedział mniej wiecej tak - Bydgoszcz w województwie jest jak Warszawa w Polsce. To znaczy - nikt nas nie lubi, może poza kilkoma miastami (w naszym wypadku to Inowrocław). Więc jak przychodzi do głosowania czegokolwiek to Włocławek Toruń i inne miejscowości są zawsze przeciw Bydgoszczy. Ergo - Bydgoszcz sama nigdy nie zdoła wybrać marszałka, który da nadzieję, na obiektywny, zgodny z zasadami podział pieniędzy. To sie po prostu nie stanie. Więc jeśli - jak mówi radny - chcemy w ogóle coś z unijnego tortu dostać, morda w kubeł i udajemy, żeśmy starymi z Toruniem ziomalami. Bo jak jest naprawdę, tylko w prywatnych rozmowach można dodać. Ja powiem otwarcie. Topruń tak, możemy się kumplować, ale najpierw Bydgoszcz musi dostać to, co zostało jej niesłusznie zabrane (o Collegium Medicum, Komendzie Wojewódzkiej Straży Pożarnej i kilkunastu innych mniejszych bądź większych instytucjach mówię). Albo grajmy czysto razem, albo nie grajmy w ogóle.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kim właściwie był Kopernik?

środa, 08 października 2008 16:33
Szykuje się niezła granda. "Niemcy chca nam zabrać Kopernika" donosi uprzejmie Wyborcza i powołuje się na wiceszefa Komisji Europejskiej Guentera Verheugena, który stwierdził, że astronom był "obywatelem Europy" i urodził się "w1473 roku z niemieckich rodziców w Toruniu na terenie Prus".
Głos (oburzony, z takim mu do twarzy) zabrał już toruński Rejtan, Zbyszek Girzyński, nasz parlamentarzysta. (No dobrze, z tym "nasz" sie rozpędziłem). Opozycja rząda interwencji na szczeblu rządowym, afera wisi na włosku. Ale co właściwie zdziwiło tak i oburzyło zacnego torunianina Girzyńskiego? Przecież to właśnie Toruń z lubością przyznaje się do swojego krzyżactwa, zrobił z niego niejako wizytówkę, swój znak firmowy. Nawet kibice z dumą mówią o sobie "krzyżacy", a na płotach wieszają flagi z krzyżem. Idąc takim tokiem myślenia powinni się cieszyć nasi sąsiedzi, że oto ich krzyżackość, niemieckość znów została potwierdzona. Ot, kolejny kamyszek w niemieckim ogródku.

Wystarczy skończyć studia (na pierwszym roku każdy ma historię), żeby dowiedzieć się, że państwa narodowe tworzyły się dużo później niz w 1473 roku. Nie można zatem powiedzieć, przynajmniej moim zdaniem, o Koperniku, że był Polakiem, Niemcem, Europejczykiem, Eskimosem czy kimkolwiek innym z pewnością 100 procentową. Baa - nie ma żadnych historycznych przekazów, że w ogóle Kopernik posługiwał się naszym ojczystym językiem. Bardziej byłbym skłonny pomyśleć, że uważał się za mieszkańca jakiegoś miasta lub krainy geograficznej. Kogo jednak obchodzi prawda historyczna, jak można na szybko wyżalić się do mikrofonu bądź kamery i zaistnieć jako obrońca polskości? 


komentarze (3) | dodaj komentarz

środa, 17 marca 2010

Licznik odwiedzin: 40416

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O mnie

Nie mogę już patrzeć spokojnie, jak moje miasto zostaje w startowych blokach, gdy inni biegną do przodu. Nie mogę patrzeć jak mierni urzędnicy niszczą zapał ludzi i nie mogę patrzeć na zawiść sąsiadów, którzy robią wszystko, żeby nam sie nie udało...Można rzec, jestem bydgoskim Talibem, dla mojego miasta jestem w stanie zrobić wszystko...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 10.12.2009 20:27:29
  • autor: Magnum
  • treść: Cieszę się że jesteś...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Historia

Lokalne

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: